piątek, 29 maja 2015

Cykl Honor Harrington Tom III

Kolejny tom z cyklu Honor Harrington już przeczytany. To trzecia książka Davida Webera o której przyjdzie mi napisać kilka słów. Z każdą kolejną pozycją z cyklu akcja coraz bardziej się rozkręca i już jestem w trakcie czytania kolejnego tomu !
PS: Dla osób które nie czytały książki chciałbym dodać że zawartą w dalszej części postu treść można by nieco potraktować jak spoiler, stąd do lektury zapraszam przede wszystkim tych którym to nie przeszkadza ;)

"Krótka Zwycięska Wojenka", tak zatytułował trzecią książkę David Weber. Po wydarzeniach które miały miejsce na Graysonie akcja na początku przenosi nas 2 lata później z powrotem do systemu Manticore. Główna bohaterka, tym razem już lady Honor Harrington, nadal w stopniu kapitana obejmuje dowództwo nad najnowszym krążownikiem liniowym Royal Manticoran Navy klasy Reliant: HMS Nike. Nazwa jednostki to nie tylko uosobienie starożytnej bogini zwycięstwa. Każdy dowódca okrętu o tej wdzięcznej nazwie wie jak wielka stoi przed nim odpowiedzialność dotycząca kultywowanej tradycji.


Honor zostaje oddelegowana przez Admiralicję jako wsparcie grupy krążowników liniowych do systemu Hancock i znajdującej się tam stacji. Niektórzy złośliwi mogli by zacząć grymasić że co książka to nowy, coraz większy okręt i prawdopodobnie awans się szykuje dla bohaterki i że jak tak dalej pójdzie to za niedługo skończą się i stopnie i klasy okrętów. Nic z tych rzeczy. Widać tutaj po prostu jak główna bohaterka jest słusznie doceniona za zasługi na polu walki, jak kreuje się jej kariera wojskowa i rośnie doświadczenie bojowe.

Tymczasem sytuacja polityczna staje się coraz bardziej niepewna. Wojna pomiędzy Gwiezdnym Królestwem Manticore a Reubliką Haven wisi na włosku. Rząd republiki aby odwrócić sytuację od kulejącej gospodarki zamierza zrealizować plan tytułowej Krótkiej Zwycięskiej Wojenki i sprowokować wybuch wojny przy pomocy wywoływanych w coraz większej ilości incydentów granicznych takich jak ataki na okręty patrolowe i konwoje RMN oraz ich sojuszników. Plan opracowywany był od dłuższego czasu dzięki zebranym danym wywiadowczym i silnej siatce szpiegowskiej. Wszystko by zadowolić rządzących Republiką Legislatorów, poddanych im Dolistów i aby zagarnąć coraz nowsze terytoria mogące podreperować chwilowo gospodarkę.

Zaczynają się strategiczne szachy których początek ma zły przebieg dla Royal Manticoran Navy. Nie mając inicjatywy jako atakujący lecz pozostając na pozycji broniącego się ciężko jest przewidzieć gdzie uderzy przeciwnik i jak odpowiednio rozdysponować w systemach granicznych siły królewskiej marynarki. Sytuacja jest o tyle trudniejsza że pomimo przewagi technologicznej nad okrętami Republiki Haven, przewaga pod względem ilości okrętów, zwłaszcza jednostek liniowych jak dreadnoughty i superdreadnoughty stoi niestety nie po stronie Royal Manticoran Navy lecz Republiki.

Autor w książce ukazuje jednak coś, co wiadomo już od dość dawna a mianowicie że w wojnie liczy się nie tylko liczebność wojsk, genialnie opracowany plan, logistyka, doświadczenie itp, lecz że bardzo ważnym czynnikiem jest również informacja, czyli ogólnie wywiad. To informacje wywiadowcze doprowadzają przeważnie do podjęcia wielu decyzji i tym samym przesunięcia pionków na szachownicy. Informacje jednak jak warto zwrócić uwagę mogą być wiarygodne lub błędne a w całej wojnie wywiadowczej to jednak RMN, mające więcej doświadczenia trzymało Republikę w szachu.

Wracając natomiast do samej bohaterki poza byciem dowódcą okrętu flagowego admirała Sarnowa dla Honor przyszła wiekopomna chwila. Bohaterka która przez cały czas odkąd tylko pamięta posiadała opinię o własnej nieatrakcyjności przeżywa po raz pierwszy romans. Kto jest jej kochankiem ? Pozostawiam to jako tajemnicę dla tych którzy jeszcze nie czytali książki. Faktem natomiast jest że poza treecatem Nimitzem w jej życiu pojawił się w końcu ktoś trzeci. Honor dodatkowo przechodzi pewnego rodzaju metamorfozę, zaczyna zachowywać się jak kobieta, używać kosmetyków itp. Pomaga jej w tym a wręcz uczy we wszystkim przyjaciółka z czasów akademii Mike Henke.

Przechodząc do dalszego ciągu wydarzeń w trzecim tomie dochodzi wreszcie do pierwszej, większej bitwy. Błędne decyzje dowodzącego stacją Hancock admirała Parksa doprowadzają do tego że naprzeciw siłą inwazyjnym wychodzi niewielka grupa wydzielona Hancock 001. Podczas walki w obliczu przeważającego wroga znów ginie jednak wielu podkomendnych Honor. Dochodzi również do katastroficznej w skutkach decyzji podjętej samowolnie przez dowódcę zgrupowania ciężkich krążowników Pavela Younga, który podczas ataku paniki rozkazuję rozproszyć formację i uciekać osłabiając tym samym osłonę antyrakietową całej grupy wydzielonej. Tylko dzięki heroicznej postawie obrońców, tygodniom manewrów admirała Sarnowa, wykorzystaniu w pełni wszystkich możliwych środków do obrony, błędnym decyzją dowódców eskadr Republiki Haven oraz przybycia w ostatniej chwili odsieczy admirała Danislava udaje się utrzymać system i nie stracić stacji na rzecz Republiki Haven.

W ciągu całej trzeciej części w całej historii i fabule zachodzą dość istotne zmiany. Po klęsce w systemie Hancock i kilku innych w Republice dochodzi do zamachu na prezydenta Sidney Harrisa i rządzących Legislatorów. Zaostrza się kryzys polityczny rozpoczęty przez Dolistę Roberta Santon Peierre który nie wiadomo finalnie do czego doprowadzi Republikę Haven. Pojawiają się nowe wątki których bardzo jestem ciekaw jak się rozwiną. Widać że autorowi nie kończą się pomysły na dalszą część i całość powiększa tylko czytelniczy głód i ciekawość co dalej. Z tego też powodu jestem już w trakcie czytania kolejnej. Pomimo że mam za sobą dopiero trzy tomy zdecydowanie zachęcam wszystkich do wciągnięcia się w całą serię !

1 komentarz:

  1. Ja chyba na tej części skończyłem, z tego co pamiętam...

    OdpowiedzUsuń